Aloesowy balsam do ciała Aloe Malina
97% składników pochodzenia naturalnego
99% soku z liści aloesu
100% wegański
Balsam do ciała Aloe Malina to połączenie soku z aloesu ze składnikami, które wzmacniają jego intensywnie nawilżające działanie. Bogaty i naturalny skład nawilży nawet najbardziej wymagającą skórę – suchą i podrażnioną.
Aloes przyniesie ulgę i nawilży.
Masło shea zregeneruje skórę, łagodząc podrażnienia.
Roślinny kolagen zawarty w aloesie i naturalny olej migdałowy odżywią i odmłodzą skórę.
Mocznik głęboko nawilży, a alantoina zregeneruje skórę, pozostawiając ją jedwabiście gładką i zadbaną.
Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Urea, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycerin, Glyceryl Stearate, Isopropyl Palmitate, Stearic Acid, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Rubus Idaeus Fruit Extract, Butyrospermum Parkii Butter, Helianthus Annuus Seed Oil, Olus Oil, Allantoin, Oryza Sativa Starch, Tocopherol, Carbomer, Ceteareth-20, Parfum, Phenoxyethanol,Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide.
Aloesowy balsam do ciała Aloe Malina intensywne nawilżenie + regeneracja - to balsam o kremowej, białej i delikatnej konsystencji. Doskonale nawilżał on moją suchą miejscami skórę, pozostawiając ją gładką w dotyku. Ma też piękny owocowy zapach, który nawet długo utrzymywał się na skórze. Był to zapach owocowy - malinkowy, a więc rewelacyjny na ciepłe i letnie dni. Podobało mi się w tym balsamie, że jest to fajnie połączenie aloesu i maliny. Nie spotkałam się jeszcze z takim balsamem, dlatego polubiłam go już od pierwszego użycia. Lubiłam ten balsam, dlatego, że szybko się wchłaniał, nie był tłusty. Konsystencja bardzo przyjemna w dotyku, delikatna, lekka - taka jaką lubię najbardziej w balsamach. Wygodna tuba tego balsamu także fajnie się sprawdzała. Zazwyczaj lubię jak jest pompka w opakowaniu, ale takie tuby też są okej. Balsam posiada 200 ml pojemności i jest zamykany na klik.
Pianka głęboko myjąca do twarzy:
Pianka do mycia twarzy YUMI to połączenie soku z aloesu ze składnikami, które intensywnie nawilżą skórę. Wegański i bazujący na produktach pochodzenia naturalnego skład delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, sebum i resztek makijażu.
Sok z liści aloesu - odświeża, nawilża i zapobiega wysuszeniu skóry. To jedna z najbogatszych w składniki odżywcze roślin na ziemi.
Betaina - pomaga utrzymać skórę gładką i elastyczną.
Prebiotyk - przywraca barierę ochronną skóry.
Soki z żółtych owoców: cytryny i moreli - dodatkowo orzeźwią Twoją skórę.
Po użyciu pozostawia skórę czystą, świeżą, miękką w dotyku i gotową na kolejne etapy pielęgnacji. Pianka nie szczypie w oczy, jest delikatna dla skóry. Sięgnij po ten oczyszczający koktajl do skóry twarzy!
Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Sodium Cocoamphoacetate, Prunus Armeniaca Juice, Citrus Limon Juice, Inulin, Betaine, Fructose, Lauryl Glucoside, Glycerin, Levulinic Acid, Sodium Levulinate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Citric Acid, Polysorbate 80, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Parfum,Hexyl Cinnamal, Linalool, CI 19140.
Pianka głęboko nawilżająca do twarzy, świetnie oczyszczała i myła moją buźkę przy porannej lub wieczornej pielęgnacji. Dawała jej takiej energii i promiennego wyglądu. Używałam ją jako jeden z kroków pielęgnacyjnych przy myciu skóry. Była delikatna w dotyku, przyjemna w zapachu i bardzo wydajna. Lubię piankowe produkty i jak ich nie mam w pielęgnacji jakoś tak mi czegoś brakuje. Fajnie, że poznałam tą piankę, bo jej aloesowe właściwości świetnie pielęgnowały moją buzię. Bardzo przyjemny produkt na lato, kiedy dużo się opalamy i skóra jest taka rozgrzana. Aloes przyjemnie łagodził to rozgrzane uczucie na skórze i zapewniał najdelikatniejszą, oczyszczającą ochronę.
Wielofunkcyjny żel aloesowy:
YUMI Wielofunkcyjny żel aloesowy to kosmetyk pomocny w codziennej pielęgnacji ciała, twarzy i włosów. Intensywnie, dogłębnie nawilża, a także koi i przyjemnie chłodzi podrażnioną skórę, w tym po ekspozycji na słońce.
Skład żelu aloesowego został wzbogacony o ekstrakty z owoców: maliny, jabłka, brzoskwini, kiwi, papai, ogórka i truskawki. Dzięki temu jeszcze lepiej regeneruje i odżywia skórę. Żel aloesowy błyskawicznie się wchłania, ma przyjemny zapach i pozostawia na skórze chwilowe, przyjemne uczucie orzeźwienia. Sięgnij po odżywczy koktajl dla twojej skóry!
Co wyróżnia Wielofunkcyjny Żel Aloesowy YUMI?
- zawiera 99% soku z liści aloesu,
- ma 99% składników pochodzenia naturalnego, to jeden z najbardziej naturalnych żeli aloesowych dostępnych na rynku,
- jest 100% wegański, nietestowany na zwierzętach,
- jest produkowany w Polsce,
- zawiera ekstrakty z owoców: maliny, jabłka, brzoskwini, kiwi, papai, ogórka i truskawki,
- nie zostawia lepkiej warstwy,
- błyskawicznie się wchłania,
- dogłębnie nawilża, przyjemnie koi i chłodzi skórę, np. po ekspozycji na słońce,
- regeneruje i odżywia skórę,
- ma przyjemny zapach i pozostawia na skórze chwilowe, przyjemne uczucie orzeźwienia,
- ma bezpieczny skład, bez toksycznych substancji, może być stosowany przez kobiety w ciąży,
- można stosować go do twarzy, ciała i włosów.
Aloe Barbadensis Leaf Juice, Aqua, Glycerin, Xanthan Gum, Sodium Hyaluronate, Actinidia Chinensis Fruit Extract, Carica Papaya Fruit Extract, Cucumis Sativus Fruit Extract, Fragaria Ananassa Fruit Extract, Prunus Persica Fruit Extract, Pyrus Malus Fruit Extract, Rubus Idaeus Fruit Extract, Chondrus Crispus Powder, Parfum, Polysorbate 20, Levulinic Acid, Sodium Levulinate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.
Wielofunkcyjny żel aloesowy, to żel/balsam, który pomagał mi na "każdą" dolegliwość skórną. W konsystencji to przezroczysty jasno zielony żel, który szybko się wchłaniał, ale też szybko koił, łagodził i nawilżał podrażnienia. To żel, który uważam, że powinien być w każdym domu zwłaszcza na wakacjach, kiedy narażamy swoją skórę na słońcu, a taki aloes pięknie łagodził np. zaczerwienienia. Żel też można stosować na skaleczenia, gdyż właściwości aloesu naprawdę przynoszą szybko pomoc i ulgę. Mały minusik jaki zauważyłam przy tym żelu jest taki, że jak nakładałam go w większej ilości potrafił się lepić i skóra była taka lepka. Żelu nie używałam na włosy, ani na twarz.