16 mar 2015

Lakier Flormar - nr P14 i Secret 3D - pył nr 2

Witam,


U mnie dziś piękne, wiosenne słoneczko. A jak u Was z pogodą? W taki dzień, gdzie mamy coraz więcej słoneczka, na naszych paznokciach powinny znaleźć się już kolorowe odcienie. Dziś zaprezentuje coś delikatnego, dziewczęcego i sami zobaczcie :) Zapraszam na mani w wykonaniu Lakier Flormar - numer P14 i Secret 3 D - pył nr 2



Lakier Flormar - numer P14 to bardzo jasny i delikatny róż. Jego krycie jest bardzo słabe. Jeśli chcemy tylko subtelnego połysku jak przy lakierach bezbarwnych wystarczy 1 lub 2 warstwy. Natomiast jeśli zależy nam na różowych paznokciach trzeba co najmniej 3 warstw (ale to wg. mnie już za dużo, jeśli chodzi o jakiekolwiek malowanie lakierami)
Sam lakier wysycha stosunkowo szybko, konsystencja z tych rzadkich i może wylewać się na skórki. Plusem jest malutki i zgrabny pędzelek. 


Secret 3 D - pył nr 2 - kolor lila/róż - to maleńkie brokatowe świecidełka ozdabiające mani :) Nakłada się je na świeżo pomalowane paznokcie, łatwo przywierają. Zmywanie za to jest kłopotliwe, ale plusem ich jest to, że długo się utrzymują. Można tworzyć fantazyjne mani wg. własnych upodobań :) Pudełeczko 3 g starcza na wiele użyć.


Paznokcie ładnie mienią się w słońcu :)




pozdrawiam,

Donna

13 mar 2015

Argan i vanilla luksusowy krem+serum do rąk i paznokci od Eveline.

Witam,


Od początku roku moje dłonie przeżywają kryzys, skóra na nich jest sucha jak wiór. (znam przyczynę czemu tak się dzieje, ale o tym może kiedy indziej) Póki co jest to dobry moment na testowanie moich zapasowych produktów jakie mam do pielęgnacji dłoni. Tym razem postanowiłam zastosować luksusowy krem+serum Argan i Vanilla od Eveline.


Opis:
"Innowacyjna formuła Luksusowego kremu+ serum do rąk i paznokci Argan & Vanilla zwalcza siedem najważniejszych problemów skóry dłoni i paznokci. Błyskawicznie przynosi ulgę nawet najbardziej suchej skórze, a ciepły aromat wanilii zapewnia skórze chwile odprężenia i relaksu. Już od pierwszego zastosowania dłonie stają się aksamitnie gładkie i długotrwale nawilżone"


"Rich Nourishing Complex™ kompleksowo regeneruje i intensywnie odżywia skórę dłoni, przywracając im piękny i atrakcyjny wygląd na cały dzień. Olejek arganowy doskonale odżywia i regeneruje, kwas hialuronowy nawilża, olejek z kiełków pszenicy przeciwdziała procesom starzenia, wyciąg z lukrecji redukuje przebarwienia i wyrównuje koloryt skóry, naturalna betaina nadaje uczucie jedwabistej gładkości, d-panthenol i allantoina łagodzą podrażnienia i zaczerwienienia"


Moja opinia:
Jak widać na zdjęciu poniżej moja skóra od wewnątrz dłoni stała się bardzo wymagająca. (czasem aż wstydziłam się komuś podać rękę na przywitanie, ale cały czas starałam się mieć krem-serum przy sobie i nawilżałam jak tylko mogłam bardzo często) Zacznę od opakowania, które myślę, że przyciąga swoją złotą oprawą i nazwą 'luksusowy'. Tuba jest miękka i wygodna, aplikacja również. Odrobina wyciśnięta i wsmarowana w dłonie wchłania się w miarę szybko, nie pozostawia tłustej ani lepkiej warstwy. Zapach typowo jak na miesiące zimowe, bo jest waniliowy, słodki i może trochę hm taki ciężki? Myślę, że w lecie z takim zapachem bym się męczyła. Co do efektów producent obiecuje nam aż 7 zwalczających problemów skóry dłoni, m.in to że intensywnie nawilża i odżywia. Moje odczucia są takie, że faktycznie krem-serum przy systematycznym używaniu zwalcza suchość skóry i szorstkość na dłoniach. 

tragiczne łuszczenie :((

W większych ilościach i grubiej lubiłam smarować krem na noc, aby w nocy skóra lepiej się zregenerowała. Z czasem zaczęły znikać suche skórki i moja skóra na dłoniach nabrała lepszej kondycji i stała się zdecydowanie lepiej nawilżona :)
Moim zdaniem produkt jest wart wypróbowania!





pozdrawiam,

Donna

10 mar 2015

Loves my, loves me not stokrotkowy wosk YC.

Witam,


Wosk z kwiatowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. 
Wyczuwalne aromaty: stokrotka.


Opis:

"Polne kwiaty są wierne, czułe i romantyczne. A przede wszystkim – kochają bezwarunkowo. Kiedy zerwiemy pąk polnej stokrotki i odrywając jej płatki zaczniemy wyliczać „Loves Me Loves Me Not” – przepowiednia zawsze wyjdzie na naszą korzyść! Czar polnych, wiernych, oddanych, czułych i romantycznych kwiatów został właśnie sprawnie uchwycony i na zawsze zamknięty w aromatycznym wosku. Jego esencja pobudza i zniewala. I – co chyba oczywiste – twierdząco odpowiada na to najważniejsze dla nas pytanie. Bo stokrotka zaklęta w wosku „Loves Me Loves Me Not” to pąk, w którym nie można się nie zakochać. I który czule odwzajemnia ofiarowaną mu miłość!"


Moja opinia:
Stokrotkowy wosk kojarzy mi się przede wszystkim z dzieciństwem. W moim ogrodzie rosło pełno stokrotek i bardzo je lubiłam zrywać do maleńkich flakoników. Wosk odzwierciedla zapach tych kwiatuszków i przypomina rozgrzaną od słońca polanę czy łąkę rosnących stokrotek. Gdy zamkniemy np. oczy i zaczniemy wizualizować możemy przenieść się na magiczną łąkę pełną tych drobnych i uroczych kwiatów. Zapach pasuje teraz na marcowe słoneczne dni, gdzie wszystko po zimie budzi się do życia. Nie wiem czemu, ale chwilami powróciły do mnie piękne wspomnienia z przeszłości. Polecam wosk na wiosnę i letnie dni :)))


Czy wy też robiłyście wyliczankę z urywanych płatków "kocha czy nie kocha"? ;)

żródło:internet

A następnym woskiem do odpalenia będzie Wedding Day :)


Do kupienia: tutaj :) 




pozdrawiam,

Donna


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...