18 cze 2013

Anti! Acne z Under 20 nr 120 natural matt.

Witam,



Jeszcze jakiś czas temu myślałam, że dobry fluid/podkład to musi mega kosztować i być tylko z wyższej półki. Ale te tańsze również są wg. mnie bardzo dobre, dostępne w każdej drogerii. 


Dziś napiszę o fluidzie matującym Anti! Acne z Under 20 numer 120 natural matt, który dla mnie zmienia się jak kameleon. Nie jestem under 20 ale fluid jest całkiem spoko. 
Ogólnie to bardzo lubię też peelingi do buzi z Under 20 :) 


Jest odcieniem bardzo jasnym, naturalnym, będzie pasował raczej do jasnych karnacji. Nie zapycha, do tego ładnie pachnie grapefruitem. Otworzyłam go jakoś wczesną wiosną i tak sobie go obserwuje, używam sporadycznie. Utrzymuje się... no właśnie i tu pasuje to stwierdzenie, że zmienia się jak kameleon (???)
Co mam na myśli. 
Długość matowienia utrzymuje się i zależy u mnie od kilku czynników:
- zależy od pogody, warunków atmosferycznych
- od stanu mojej cery 
- od przygotowania cery na ten fluid 
Są dni, że fluid matowi u mnie nawet 6h (przy poprawkach bibułką matującą tylko na czole), a są dni że matowi tylko do 3h. 


Na dłoniach wyszły mi żyły hehe, może przez ten dzisiejszy upał i trzymanie ręki pod skosem na oknie.



Nie jest to typ fluidu, który dobrze kryje, jest lekki, dobry na lato. Nie zakryje Nam dużych niedoskonałości, małe owszem. Fajnie wtapia się w skórę, szybko skóra robi się matowa i nie tworzy się maska. Jedyny jego minus - podkreśla suche skórki zwłaszcza te koło nosa brr :( polecam przed nałożeniem zrobić peeling, czy maseczkę nawilżającą/odżywczą. 
Plusem opakowania jest wygodna i higieniczna pompka :)



Koleżance dałam fluid o numerze 110 sandy matt jest zadowolona nim, odcieniem nie różni się zbytnio od tego, tez jest jasny. Ona ma skórę normalną i matowi jej prawie przez cały dzień, wyrównuje ładnie koloryt aaa i też nie jest under 20. 
Jak dla osób o bardzo tłustej skórze fluid może się nie sprawdzić (u mnie to jest tak pół na pół, raz się sprawdza, raz nie) Osoby z normalną cerą mogą być zadowolone z matowienia jakie oferuje ten fluid. 




pozdrawiam,

Donna

17 cze 2013

Wybielanie zębów w 7 godzin z Yotuel 7 Hours

Witam,



Przetestowałam zestaw do wybielania zębów Yotuel 7 Hours, który otrzymałam od atosmm.com.pl - bardzo dziękuje. 

Od producenta:
                                                                               "Profesjonalny system wybielający zęby w 7 godzin. Skład zestawu: 2 x - kształtka do dopasowania na gorąco 2 x 6 ml - wybielający żel YOTUEL 1 x 25 ml - wybielająca pasta do zębów".

Kartonik w którym był zestaw był bardzo dobrze opisany wraz z rysunkami, więc każdy jest w stanie dobrze wykonać zabieg w domu. Wersja była tłumaczona na wiele języków, w tym był język polski. 


Moja opinia:
Produkt działa, ale wymaga poświęcenia. Nie tylko znalezienie tej godzinki na trzymanie nakładek w ustach (przez tydzień) ale też zwracanie później na to co się je i pije. Szkoda by było jak władamy swój wysiłek w wybielanie, gdzie później nie będziemy dbać o zęby. Ja osobiście nie rezygnuje z kawy czy czerwonego wina - a te produkty szczególnie barwią odcień zębów. Staram się potem dobrze wyszczotkować zęby i nie doprowadzać do osadu czy przebarwień. 
Pamiętam jak nosiłam stały aparat i przez pewien czas nie mogłam jeść borówek (na polecenie mojej pani dentystki) było lato sezon - pierogi z borówkami (jagodami jak kto woli) mojej mamy przechodziły koło mojego nosa :D ale dałam rade :)))


Jeżeli chodzi o formę wybielania zębów, zdecydowanie nie lubię nakładek, ze względu na odruch wymiotny, czy ślinotok  (o tym informuje producent, więc trzeba być na to przygotowanym). To najgorsze co może być w tym wszystkim. Ale każdy reaguje inaczej, więc nie mogę napisać czy polecam, czy nie polecam ten produkt, bo nie znam wrażliwości każdego z Was i nie wiem czy nakładki przypasują. Moje początki z tymi nakładkami nie należały do przyjemnych, tak jak wspomniałam: ślinotok, łzy które podeszły mi do oczu - nie z bólu tylko tak same z siebie i do tego odruch wymiotny. Ale moim zdaniem warto się pomęczyć, gdy później możemy zobaczyć efekty.


W zestawie były 2 żele wybielające, które nakładało się na gumowe nakładki, które gdy włożono do gorącej wody, a później na zęby fajnie się formowały i dopasowały do szczęki. Pasta wybielająca, której zdecydowanie za mało było tylko 25 ml i która nic a nic nie pieniła się. Po umyciu zębów pastą i po ściągnięciu nakładek z żelem - zęby były niesamowicie "umyte", takie bardziej wygładzone, śliskie. Coś takiego jak na skórze zrobimy peeling i od razu czujemy taką inną skórę, miękką i pozbawioną obumarłego naskórka, tak samo było ze zębami, gdzie wyczuwałam taką zmianę w ich dotyku. 



Efekty:
Uważam, że zęby mam białe i lubię swój odcień bieli, ale teraz oceniam, że mam śnieżno białe. Zdjęcia były robione przed oknem w świetle dziennym, nie oddają tego co na żywo. 



Zauważam, że zakamarki zębów, gdzie szczoteczka nie dochodzi, a ja często też nicią dentystyczną maltretuje moje zęby zdecydowanie są bielsze :))


Przyznam się, że ja pierwszy raz miałam nakładki, ale chyba pierwszy i ostatni, bo nie mogę opanować tego odruchu wymiotnego przez pierwsze kilka minut, potem jest już zdecydowanie lepiej i można siedzieć w nakładkach dłuższy czas, ale pierwsze minuty są najgorsze w moim przypadku. Nie wiem czemu tak się dzieje, z doświadczenia nie powinnam mieć czegoś takiego, bo miałam aparat stały i ruchomy - a nakładki coś mi nie służą. 

Tutaj można zamówić zestaw Klik oraz poczytać więcej informacji o firmie BHZ ATOS M.M.
Cena może i jest wysoka, ale na pewno w gabinecie stomatologicznym za wybielanie więcej się zapłaci. Mnie efekt końcowy zadowolił, bo uzyskałam odcień bieli jeszcze bielszy niż miałam. Jedyny minus w moim przypadku to te nakładki. 





Czy Wy lubicie wybielać zęby? Jakimi sposobami?




pozdrawiam,

Donna

15 cze 2013

Nowa zakładka "Perełki"

Witam,


Nowa zakładka "Perełki" 




pozdrawiam,

Donna









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...