3 gru 2025

Projekt denko cz. 150.

Witam,


Przygotowałam kolejny projekt denko i małe podsumowanie pustych opakowań, które udało mi się ostatnio zużyć. Tym razem gromadka nie jest duża, ale dla mnie liczy się systematyczność i zużywanie produktów na bieżąco. Zawsze cieszy mnie moment, w którym mogę spojrzeć na puste opakowania i zobaczyć, że moja pielęgnacja jest przemyślana, a kosmetyki naprawdę są używane do końca lub "prawie końca". W tym zestawieniu dominują produkty do pielęgnacji włosów i ciała, to właśnie na tych kategoriach skupiam się ostatnio najbardziej. Testuję, sprawdzam, wracam do ulubieńców i żegnam się z tymi, które spełniły swoje zadanie. To małe podsumowanie to dla mnie nie tylko porządki w kosmetyczce, ale też chwila refleksji nad tym, co sprawdziło się najlepiej. Czas się pożegnać z pustymi opakowaniami i zrobić miejsce na kolejne pielęgnacyjne odkrycia.


1. Borotalco original deo roll i spray - oba produkty skutecznie chroniły przed potem, zarówno kulka, jak i spray dobrze spełniały swoje zadanie i zapewniały komfort przez cały dzień. Miały ładny, wyrazisty zapach, choć uważam, że nie każdemu może przypaść do gustu. U mnie na początku był odbierany dość neutralnie, ale z czasem naprawdę go polubiłam i pod koniec używania bardzo mi odpowiadał. W zapasach mam już kolejne opakowania.

2. Green Velo mydło w płynie Jaśmin i cedr - mydło miało bardzo wygodne opakowanie z pompką, które ułatwiało mi codzienne używanie. Miało orzeźwiający, lekki zapach, przyjemny. Dobrze oczyszczało i skutecznie myło dłonie, nie powodując dyskomfortu. Nie miałam do niego żadnych zastrzeżeń.

3. Balea Men 4w1 i Axe 5w1 Dark Temptation - To męskie żele pod prysznic, jeden z nich, marki Axe, został kupiony we Francji. Oba produkty bardzo dobrze oczyszczały męską skórę, skutecznie ją odświeżały i nie powodowały podrażnień. Miały przyjemne, wyraziste, typowo męskie zapachy, które długo utrzymywały się na skórze i dawały uczucie świeżości po prysznicu.

4. Garnier Fructis Goodbye Damage szampon odbudowujący, włosy bardzo zniszczone - to kolejne opakowania, które zużyła moja Mama i kolejne czekają na swoją kolej.

5. Joanna PEHology szampon oczyszczający - peeling - był to dobry szampon taki na co dzień. Miał delikatną formułę, dobrze się pienił i nie podrażniał.

6. CeraVe nawilżająca emulsja do mycia dla skóy normalnej i suchej - ta emulsja to prawdziwy hit w mojej pielęgnacji. Świetnie oczyszczała, a jednocześnie intensywnie nawilżała i wspierała odbudowę bariery ochronnej skóry zarówno twarzy, jak i ciała. Po użyciu skóra była miękka, komfortowa i wyraźnie ukojona. Formuła zawierała 3 kluczowe ceramidy oraz kwas hialuronowy, dzięki czemu pomagała utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia i wzmacniała naturalną ochronę skóry. 

7. Biały Jeleń bezzapachowe mydło w płynie - formuła dobrze tolerowana przez skórę nadwrażliwą, mydło miało ultra delikatną konsystencję, subtelnie się pieniło. Miało wygodne opakowanie z pompką.

8. Regenerum trychologiczny peeling enzymatyczny do skóry głowy - to było moje już drugie opakowanie i śmiało mogę powiedzieć, że bardzo lubię ten peeling. Delikatnie, ale skutecznie oczyszczał on skórę głowy, nie powodując podrażnień. Po jego użyciu włosy były wyraźnie odbite od nasady, lekkie i świeże. Na plus również zasługiwało jego wygodne opakowanie z precyzyjnym „dziubkiem”, który bardzo ułatwiał mi aplikację bezpośrednio na skórę głowy. To produkt, do którego chętnie wracam.

9. Garnier Fructis odżywczy Banana Hair Food maska - to już moje kolejne opakowanie tej maseczki, miałam jeszcze wersję w starszej szacie graficznej. Bardzo ją lubię za piękny, otulający zapach oraz za to, jak skutecznie nawilża i odżywia moje włosy. Po jej użyciu są miękkie, wygładzone i wyraźnie w lepszej kondycji. To jeden z tych produktów, do których po prostu chętnie wracam.

10. Yasumi cukrowy peeling do ciała o zapachu owoców leśnych - ten peeling bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Zawierał przyjemne, cukrowe drobinki, które pod wpływem ciepła stopniowo się rozpuszczały, delikatnie, ale skutecznie usuwając martwy naskórek. Po użyciu skóra była wyraźnie wygładzona, miękka i przyjemna w dotyku. Peeling nie pozostawiał tłustej, ciężkiej warstwy jedynie lekki, ochronny film, który był w pełni do zaakceptowania i dawał uczucie komfortu.

11. Aloesove hydrolat z aloesu do twarzy, ciała i włosów - to było już moje drugie opakowanie i zdecydowanie wiem, że nie ostatnie. Najbardziej lubię właśnie aloesowe hydrolaty, traktuję je jak tonik i używam wyłącznie do przemywania twarzy. Ten sprawdzał się świetnie: intensywnie nawilżał, wspierał regenerację skóry, był bardzo łagodny i przyjemnie koił. Skóra po nim była świeża, ukojona i dobrze przygotowana na kolejne etapy pielęgnacji. Zdecydowanie planuję sięgnąć po kolejne opakowanie.


pozdrawiam,
Donna

2 gru 2025

Miłość i kasa. Jak nie kłócić się o pieniądze w związku - Wydawnictwo Wielka Litera.

Witam,


Czasem mam ochotę oderwać się od powieści, czy literatury pięknej i sięgnąć po coś z poradników albo rozwoju osobistego. Ostatnio wpadła mi w ręce nowość od wydawnictwa Wielka Litera i tytuł "Miłość i kasa. Jak nie kłócić się o pieniądze w związku", autorstwa Katarzyny Bieleckiej i Dariusza Mrozka, która miała premierę 12 listopada. Już sama okładka przyciągnęła mój wzrok.. jest trochę zadziorna, trochę intrygująca, z parą trzymającą w dłoniach nóż. Pomyślałam, że lekko nie będzie… bo temat miłości i pieniędzy potrafi być wybuchowy. Z ciekawością więc zaczęłam czytać i absolutnie nie żałuję.


Książka stawia ważne pytanie: a co, jeśli miłość to nie wszystko? Na początku relacji jest chemia, potem jeśli mamy szczęście - miłość. Zwierzamy się sobie ze wszystkiego, ale o pieniądzach wciąż mówimy niechętnie. A przecież ten temat wraca, gdy planujemy wspólne życie, zaręczyny czy ślub i niestety często dopiero wtedy, gdy przychodzi do rozstania a to moment, w którym dowiadujemy się, jak wiele problemów można było uniknąć.
Autorzy, znani jako Prawnicza Para, opowiadają historie osób, które zapłaciły wysoką cenę za brak świadomości własnych praw. Robią to przystępnie, konkretnie i z humorem, jednocześnie pokazując, jak wiele mitów i iluzji mamy w głowach: że po ślubie wszystko jest wspólne, że intercyza to brak zaufania, że pieniądze nie niszczą relacji, a wspólny dom zawsze ją umacnia. Rzeczywistość bywa zupełnie inna.

Wpis przy współpracy reklamowej z wydawnictwem Wielka Litera.
#współpracareklamowa


To książka dla każdego, niezależnie od tego, czy ktoś jest w małżeństwie, związku nieformalnym, dopiero zaczyna relację czy ma już wieloletni staż. Bardzo wartościowa, otwierająca oczy, a momentami zaskakująco lekka mimo trudnego tematu. 


A Wy kochani lubicie czasem sięgnąć po takie książki?


pozdrawiam,
Donna

1 gru 2025

Zapowiedź: 24 pięknych zimowych dni. Kalendarz Adwentowy BEAUTY XMAS od Pure Beauty.

Witam,


Już nadszedł… mój ukochany, najbardziej wyczekiwany czas w całym roku. Grudzień - miesiąc, który od zawsze kojarzy mi się z ciepłem, bliskością i niepowtarzalną magią. To właśnie te 24 zimowe dni odliczania do Świąt Bożego Narodzenia sprawiają, że serce bije szybciej, a każdy poranek ma w sobie coś wyjątkowego. Z roku na rok, im jestem starsza, tym mocniej doceniam ten rodzinny klimat, przygotowania, drobne rytuały i chwile pełne miłości. W tym roku to wszystko nabiera dla mnie jednak zupełnie innego wymiaru. Po stracie najbliższej osoby, naszej rodzinnej ostoi, grudzień będzie inny. Staram się trzymać dzielnie, bo wiem, że Święta nadal będą piękne… choć w sercu zostanie pustka, której nic nie wypełni.

Mimo tego chcę pielęgnować tę magię i cieszyć się wszystkim, co przynosi ten wyjątkowy miesiąc i właśnie dlatego w tym roku towarzyszy mi kosmetyczny kalendarz Adwentowy BEAUTY XMAS od Pure Beauty ho, ho, ho… wśród świątecznych umilaczy! Gdy zobaczyłam jego pierwszą zapowiedź, aż ścisnęło mnie w sercu, bo jego wartość to ponad 2100 zł. Nim się obejrzałam chwilę później kurier stanął w drzwiach, a ja trzymałam w rękach tę cudowną, pachnącą niespodziankami paczkę.


Przez cały grudzień, dzień po dniu, aż do Wigilii, będę razem z Wami odkrywać, co kryje się w każdym z 24 upominków. Na moim instagramie @goldonaa, a dokładniej w stories, codziennie będzie czekała na Was nowa odsłona kalendarza. Już teraz zapraszam Was, kochani, by wspólnie przeżywać te wszystkie emocje. Jestem pewna, że elfy z ekipy Pure Beauty spisały się na medal i przygotowały prezenty, które wywołają u mnie uśmiech nawet w najbardziej zabiegane grudniowe dni.

A grudzień, jak co roku, zapowiada się intensywny, pełen obowiązków, spotkań i przygotowań. Mam jednak nadzieję, że wszystko potoczy się zgodnie z planem i że ten codzienny rytuał otwierania kolejnych torebeczek stanie się dla mnie chwilą zatrzymania i małej przyjemności, na którą będę czekała z niecierpliwością.

W środku każda niespodzianka została zapakowana w elegancką, granatową torebkę oznaczoną numerkiem od 1 do 24. To prawdziwa moc pielęgnacyjnych i makijażowych perełek, idealnych dla każdej miłośniczki kosmetyków, która lubi o siebie dbać i sprawiać sobie codzienne, drobne radości.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Pure Beauty.
#współpracareklamowa


Jestem ogromnie ciekawa, kto z Was również ma ten wyjątkowy kalendarz i razem ze mną będzie odliczać dni do Świąt. Czy jego zawartość przypadnie Wam do gustu? Czy ostatni upominek okaże się tym najbardziej wyczekiwanym? O tym wszystkim opowiem Wam już pod koniec roku, dlatego wypatrujcie wpisu i koniecznie zaglądajcie na stories.

Niech ten grudzień przyniesie nam wszystkim odrobinę magii, ciepła i ukojenia.


pozdrawiam,
Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...