7 mar 2022

Konopne kosmetyki do ciała Satiwell.

Witam,



Znacie kosmetyki konopne? Myślę, że tak, a jeśli nie, to przedstawiam Wam mój duet na wieczorne spa. To konopny peeling CBD + czerwone owoce i konopne masło do ciała CBD + wanilia marki Satiwell. Są to wspaniałe kosmetyki z CBD. Bardzo lubię poznawać takie nowości i chętnie po nie sięgam, gdyż produkty konopne stają się ostatnio też dość popularne ze względu na swoje dobroczynne właściwości, dlatego cieszę się, że wśród firm naturalnych częściej można je spotkać. Ja jak wiecie kocham wszelkiego rodzaju peelingi do ciała i masła w sumie też. Zwłaszcza teraz kiedy jest jeszcze zimniej na zewnątrz i niska temperatura, to masła nawilżające najczęściej u mnie znikają nie mówiąc już o peelingach, które kocham i nie wyobrażam ich nie stosować regularnie. Efekt gładkiej, wygładzonej skóry po peelingu zapewnia jej zdrowy wygląd, co wiąże się na pewno z lepszym samopoczuciem i wypielęgnowanym ciałem na co dzień.

Zapraszam Was kochani na dzisiejszy wpis i przedstawienie Wam dwóch naturalnych konopnych produktów, w których się zakochałam. W sumie mam je od niedawna, ale tak bardzo chciałam Wam o nich napisać, że nie mogłam się doczekać kiedy to zrobię. Na końcu wpisu mam także dla Was niespodziankę, czyli specjalny rabat na zakupy w sklepie Satiwell, więc koniecznie przeczytajcie do końca. 


Konopny peeling CBD do ciała jest doskonały żeby zachować Twoją skórę czystą i zdrową. Dzięki specjalnej formule bogatej w naturalne składniki, które nawilżają wygładzają i ujędrniają skórę. Peeling wzmacnia mikrokrążenie przez co pomaga walczyć z cellulitem.

Sposób użycia: Porcję produktu rozprowadzić kolistymi ruchami po zwilżonej skórze, następnie spłukać obficie wodą.

Skład: Cukier, konopne mydło potasowe, macerat CBD, biała Glinka, witamina E, zapach.

Inci: sucrose, potassium cannabis sativa hemp seed oil, cannabis sativa hemp seed oil; cannabis sativa hemp flower/stem/leaf extract, kaolin, tocopheryl acetate, fragrance.


Konopny peeling CBD + czerwone owoce - to cukrowy peeling o zapachu soczystych słodko-kwaśnych owoców. W słoiczku po odkręceniu jego pojemność skrywa się po same brzegi. W składzie zawiera wyczuwalny cukier, konopne mydło potasowe, macerat CBD, białą glinkę, witaminę E i zapach. Peeling świetnie usuwa martwy naskórek i wygładza skórę. Wzmacnia też mikrokrążenie i pomaga w walce z cellulitem zwłaszcza na udach. Ja dodatkowo stosuję też tutaj specjalną rękawicę do masażu. Skóra czasem piecze i staje się być czerwona, ale ja to lubię, bo wiem, ze w ten sposób likwiduję wodny cellulit. Po spłukaniu peelingu wodą, peeling pozostawia też ochronny film, ale nie tłuści. Ja np. w peelingach nie lubię parafiny, jej oblepienie przy spłukiwaniu dla mnie jest nieprzyjemne - tutaj natomiast peeling zawiera cenne składniki aktywne, więc nie ma tego uczucia lepkości a natłuszczenia, które akurat toleruje. Po tym peelingu nie potrzeba już dodatkowo nawilżać skóry, jednak kto lubi masła do ciała, to jak najbardziej może go jeszcze użyć, jednak w moim odczuciu jest ono już nie potrzebne. Kiedy jednak nie robię peelingu danego dnia, to oczywiście sięgam wieczorem po coś nawilżającego, tym mazidełkiem jest właśnie konopne masło wanilia.


Konopne masło do ciała z CBD do codziennej pielęgnacji, zadba o skórę pozostawiając ją gładką i aksamitną. Zawarty w nim macerat CBD regeneruje skórę, zwalcza starzenie oraz odpowiada za hamowanie procesu starzenia się skóry.

Sposób użycia: Wmasuj okrężnymi ruchami w czystą skórę całego ciała.

Skład: Masło shea, macerat CBD, olej kokosowy, witamina E, zapach.

INCI: shea butter, cannabis sativa hemp seed oil; cannabis sativa hemp flower/stem/leaf extract, coconut oil, tocopheryl acetate, fragrance.

Konopne masło CBD + wanilia ma także przepiękny otulający waniliowy słodki zapach. W składzie zawiera masło shea, macerat CBD, olej kokosowy, witaminę E i zapach. Masełko to posiada tak aksamitną konsystencję musu, który pod wpływem ciepłych dłoni sunie po skórze i idealnie się rozprowadza, potrafi też mocno uzależniać, bo używam go teraz codziennie. Jest bardzo wydajne i nie trzeba dużo go aplikować, bo już niewielka ilość potrafi cudownie nawilżyć suchą skórę, zwłaszcza na kolanach, czy łokciach. Masło to ze względu na masło shea, czy olej kokosowy natłuszcza skórę i pozostawia ją miękką w dotyku. Nie wchłania się szybko, tylko pozostawia na skórze świecącą warstewkę, którą tak jak w przypadku peelingu akceptuje. 


Kosmetyki oceniam na plus. Doskonale nawilżają i natłuszczają suchą skórę, zapewniając ochronny film. Są naturalne posiadają w swoim składzie dobroczynne składniki aktywne, które pielęgnują skórę i zapewniają jej zdrowy wygląd. Peeling fantastycznie usuwa martwy naskórek, pozostawia skórę wygładzoną, miękką i gładką w dotyku. Już po pierwszym jego użyciu widać jak skóra staje się być odżywiona i zdrowsza. Masło natomiast to solidna dawka nawilżająca, przy której sucha skóra wpija jej konsystencję i staje się być w lepszej kondycji.

Jeśli kochani chcecie rozpieścić się tak jak i ja za niewielką cenę, to na hasło: "Aldona15" łapcie w sklepie Satiwell -15% rabatu na kosmetyki konopne, olejki CBD i cały asortyment. Mam nadzieję, że będziecie zadowoleni z kosmetyków tak jak i ja :)



pozdrawiam,
Donna

6 mar 2022

Urodziny bloga, to już 10 lat :)

Witam,



Dziś moje małe blogowe święto.

Mój blog:
pasje.. zainteresowania.. czas wolny..

Obchodzi dziś 10 lat
Jestem z siebie dumna!

Pamiętam jak dziś początki blogowania, był rok 2012... to była całkiem inna blogosfera niż ta, która jest dziś. Przyznam się, że trochę mi brakuje tamtych czasów...

Czas tak szybko mija, 10 lat!

Przez ten czas poznałam setki kosmetyków, setki wspaniałych firm, nawiązałam dziesiątki współprac, z których zawsze byłam i jestem zadowolona (pomijając może tylko kilka, kiedy byłam oszukana, bo i takie firmy się pojawiły). Nie mniej jednak i przede wszystkim poznałam fantastyczne osoby ze świata beauty z całej Polski, które łaczy ta sama pasja co moja, czyli blogowanie i kosmetyki. Nasze znajomości są nie tylko wirtualne, ale też znamy się na żywo!!! Do dziś z niektórymi blogerkami spotykam się na spotkaniach kilka razy do roku. Przez ostatni czas może rzadziej, ze względu na pandemię, ale kontakt cały czas jest i to jest piękne!


Życzę Wam kochani rozwijajcie swoje pasje, blogowe, instagramowe, youtubowe itd.

Ps. Torcik z moich urodzin, które były kilka miesięcy temu, chyba go nie pokazywałam, więc dziś na 10lecie wjechał tu.

A Wy kochani jaki maci staż w blogosferze lub na instagramie?



pozdrawiam,
Donna

3 mar 2022

Trochę humoru razem z książką "Tajemnice carycy" - Małgorzata Starosta, wyd. W.A.B.

Witam,



Fajnie jest tak oderwać się choć na chwile i zaszyć z książką pod kocem. I choć myślami jestem gdzie indziej 💙💛 tak udało mi się skończyć dziś kulinarną komedię kryminał: "Tajemnica carycy", która swoją premierę miała 23 lutego 2022 z Wydawnictwa W.A.B. To kontynuacja przygód "Wina wina", czyli pierwszego tomu serii o restauratorce i celebrytce, Agacie Śródce.

Autorka Małgorzata Starosta znów wspaniale przedstawiła historię, która momentami doprowadza do śmiechu, a ironiczne zachowanie bohaterki Agaty sprawiało, że nie mogłam się oderwać od czytania.



Agata zostaje zaproszona, aby zostać jurorem w telewizyjnym talent show. Temat zadania to wykonanie jadalnej repliki jaja Faberge. Jednak w tym samym czasie jej przyjaciółka nazywana "carycą", prosi i namawia Agatę o pomoc w przygotowaniu uroczystego otwarcia hotelu - pałacu, który mieści się w Roztoce. Agata wpada na pomysł i postanawia połączyć obie te okazje i zabiera ekipę telewizyjną wraz z kamerami ze sobą. Tu już nie jest tak kolorowo, bo przed planowanym przyjazdem Agaty na terenie pałacowego ogrodu policja odkrywa zwłoki mężczyzny... kim był mężczyzna i czy uda się schwytać mordercę?

Zdradzę, że od początku wiadomo, kto zamordował tajemniczego mężczyznę.

Zapraszam do lektury i poznania dalszych losów bohaterów "Wina wina"

ps. Na końcu książki super kulinarne przepisy


Kto już czytał lub ma zamiar?



pozdrawiam,
Donna


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...