3 sty 2019

Cytrusowo-piżmowy zapach dla kobiet NOU wersja Bergamot.

Witam,



Nic tak nie poprawia kobiecie humoru jak nowa woda perfumowana, a do tego jak zapach pasuje i się podoba - tak wspomniany humor jest gwarantowany na długie, długie godziny. Jakiś czas przed świętami podczas pichcenia potraw, sprzątaniem, a dopinaniem wszystkiego na ostatni guzik dotarł do mnie nowy damski cytrusowo-piżmowy zapach dla kobiet od NOU wersja Bergamot.


Pierwsze psikania nim i poznawanie zapachu przywoływały u mnie myśl - to zupełnie coś innego, niż do tej pory miałam i używałam. Bardzo lubię piżmo jak i coś cytrusowego, ale to kojarzyło mi się tylko z latem i takie zapachy wybierałabym tylko w porze letniej, zimą niekoniecznie - ale zapach ten tak do siebie przyciąga swoją świeżością i czymś męskim, że zasługuje na wysoką pozycję wśród zapachów jakie aktualnie używam. Jestem na tak i cieszę się z takiej odmiany. 

Opis tego zapachu jest niesamowity, wystarczy zamknąć oczy i wyobrazić sobie tę woń:

Właśnie wkraczasz do ogrodu NOU Bergamot. Spacer rozpoczyna się od zapachów cytryny, bergamoty i kardamonu, ale po chwili wyczujesz również świeżość przed chwilą zerwanych z gałązki zielonych liści. Zamarzy ci się filiżanka orzeźwiającego napoju i wtedy, nieoczekiwanie, pojawią się zapachy jaśminu, zielonej herbaty, irysa i lilii. Dreszcz emocji popchnie cię tajemniczą alejką w głąb ogrodu. W jednym z najpiękniejszych zakamarków zielonego buszu odkryjesz drzewo cedrowe, wokół którego tańczą nuty piżma.

A jakie nuty w nim można spotkać?
Nuta głowy: cytryna, bergamota, kardamon, zielone liście
Nuta serca: jaśmin, zielona herbata, irys, lilia
Nuta bazy: drzewo cedrowe, piżmo


Woda znajduje się w prostym i klasycznym szklanym flakoniku, który wygodnie trzyma się w dłoni. Jest o 50 ml pojemności. Posiada także kartonik w tonacji etykiety, który zdradza, że będzie to coś świeżego, śmiałego i nieszablonowego. Jednym słowem coś orzeźwiającego. Nuty jakie występują w zapachu m.in. cytryna, zielona herbata, lilia czy drzewo cedrowe są świeże, letnie, ale zarazem męskie jak na typowo kobiecy zapach. Aromat cytrusów jak dla mnie jest dobrze odbierany, lubię takie. Zapach z pewnością należy do kategorii unisex, nie zaliczyłabym go tylko dla kobiet, bo ja wyczuwam tu coś zdecydowanie męskiego. Trwałość mnie zadowala, czuję go w ciągu dnia, może nie jakoś bardzo mocno, ale zapach jest wyrazisty i przypomina o sobie. Kiedy jestem znudzona typowo kwiatowymi czy orientalnymi zapachami - wybieram ten cytrusowy, który dodaje mi takiej pozytywnej energii i kopa do działania. Zapach ten jak i inne jego wersje dostępne są w drogeriach Rossmann, czyli łatwo dostępne. Za 50 ml, zapłacimy ok. 69 zł, więc cenowo jest w porządku. Czy skuszę się na pozostałe wersje? jeśli tylko będą testery w drogeriach, by zapoznać się z zapachami to tak - skuszę się :) 


Czy zimą lubicie aromatyczne zapachy, czy stawiacie na świeżość przy białym puchu?




pozdrawiam,

Donna

2 sty 2019

Ulubieńcy kosmetyczni 2018 roku.

Witam,


Ulubieńcy to produkty, do których chcę chętnie wracać, ale pomimo, że czeka na mnie wiele nowości, tak wiem, że te poznane w 2018 roku kosmetyki są wart polecenia. Było ich znacznie więcej, ale zrobiłam tylko mały zestaw grupując na podziały. 


Pielęgnacja ciała:
Produkty Dove, wersja klasyczna jest ze mną już od dawna, odkryta na nowo w minionym roku, znów zrobiła pozytywne wrażenie. Lubię te produkty i chętnie do nich wracam. Nowością natomiast okazał się być peeling do ciała właśnie z Dove, który obłędnie pachnie i ma się go ochotę zjeść. Kolejny balsam z Nivea i odkryta naturalna nowość z Różanych marzeń - świetne kosmetyki na bazie naturalnych składników.


Pielęgnacja twarzy:
Nowa marka jak dla mnie to Biolonica - kosmetyki na bazie komórek macierzystych. Częściej też sięgałam po hydrolaty, odkryte maseczki do twarzy z Koriki, które bardzo polecam i ulubieniec z Perfecty to peeling sauna.


LIQ CR Serum night 0.3% retinol silk - Koncentrat intensywnie korygujący na noc - bardzo świetny produkt, chętnie do niego powrócę, następne nowości z Flos leku, tu bardziej lubiłam peeling z kwasami AHA. Kolorowe miksowanie z kremami od Nivea to była fajna przygoda, a naturalne nowości w mydełkach i poznanie nowych firm i od razu ulubieńcy. 


Coś pachnącego:
Dior J'adore zapach legenda - zapach, który jest ulubieńcem od lat, urocza torebeczka to woda toaletowa Marc Jacobs Eau So Decadent oraz przepiękny zapach Nectar Love od DKNY z urzekającym flakonikiem. Do kąpieli polecam za to kule z Bomb Cosmetics.


Kolorówka:
Kolorówki poznałam mnóstwo, ale tylko część załapała się do ulubieńców, bo inaczej bym musiała stworzyć osobny wpis z kolorówką, dlatego symbolicznie pojawiły się tutaj świecidełka do twarzy od Bourjois, pomadki matowe z Kobo, mineralne kosmetyki z Lilylolo, fajna paleta do konturowania od Ingrid - cały czas stosowana na zmianę z inną kolorówką.


Inne odkryte nowości to m.in babeczki do kąpieli Bosphaera, czarna pasta do zębów Ecodenta, produkty na wypadanie włosów: Trychoxin, Pharmaceris, Grinday. Nie mogło zabraknąć też lawendowego żelu pod prysznic Yves Rocher.



Czy znacie coś z tych nowości i lubicie je tak jak i ja?




pozdrawiam,

Donna

1 sty 2019

Przemyślenia z minionego roku.

Witam,



Pisanie podsumowań minionego roku to chyba najlepszy moment pierwszego stycznia. I choć miałam moment, że już nie będę pisała takich wpisów, to jednak w skrócie postanowiłam coś spontanicznie napisać. W roku 2018 na blogu skupiłam się jedynie na recenzjach, czy artykułach, mniej natomiast skupiłam się na życiu prywatnym i tego będę się również trzymała w nadchodzącym roku. 


Wampiry energetyczne - to był mój główny problem minionego roku. Bo o ile chciałam się od nich odcinać, miałam wrażenie, że ich jest coraz więcej wokół mnie.

Podsumowanie współprac - niektóre współprace odmawiałam czy to kosmetyczne czy inne, ze względu, że ten rok dla mnie był dość obfity w spotkania i eventy blogerskie. Nie jestem z tych blogerek, co przychodzą na spotkania zabierają prezenty i sprzedają! :/ Ja produkty używam lub dziele się z mamą, siostrą i pisze recenzje gościnne. Wiadomo, że ileś tam produktów nie opiszę w tydzień, miesiąc ale na bieżąco piszę wpisy i prowadzę systematycznie projekt denko, więc produkty są zużywane. 

Podsumowanie spotkań blogerskich - byłam w Nowym Sączu, które wg. mnie było najfajniejsze pod względem organizacji. Naturalne firmy, których wcześniej nie znałam, warsztaty, pozytywna energia przedstawicieli, wiele uśmiechu, a na koniec porządek przy wywiązywaniu się pisząc wpisy (oczywiście nie wszyscy się do tego podporządkowali). W Krakowie byłam trzy razy na których i ja byłam współorganizatorką. Fajne i miłe doświadczenie, ale i powtórka z podporządkowania się, kiedy ktoś prosi o coś ja zawsze się wywiązuję, jeśli ja proszę to nagle cisza. Kolejne spotkanie na, którym byłam, to pomaganie zwierzakom w schronisku w Tarnowie. Tu pomysłem organizatorki była przyniesiona karma i licytacja produktów od partnerów i sponsorów spotkania. Też bardzo świetna inicjatywa (zarazem smutna, bo biednych, głodnych i opuszczonych zwierzaków jest mnóstwo, a tylko część była nagrodzona karmą, przysmakami czy kocami). Także co spotkanie to nowe znajomości, nowe doświadczenie, fajna energia oraz  uczenie się i wyciąganie wniosków.

Podsumowanie blogosfery - blogosfera z każdym rokiem się zmienia (na gorsze) Z moich obserwacji wiele blogerek nie pisze już jak dawniej bloga z pasji. Blogerki stały się zazdrosne i nieuczciwe. Oczywiście nie wszystkie, ale grupka takich osób jest. Kolejna sprawa, którą da się nagminnie zaobserwować, to pisanie "recenzji" dzień, dwa po otrzymaniu przesyłki PR. Tak się składa, że ja również z niektórych firm otrzymuje przesyłki co większość i wiem, co kiedy jest wysyłane, ale na litość nie pisze recenzji w środę jak dostałam paczkę w poniedziałek :/ ewentualnie pokazuje na Ig wstępnie przesyłkę, że coś do mnie doszło, ale nigdy nie jest to recenzja. 


Trochę było narzekań i wyrzucenia tego co chciałam napisać od dawna, a teraz coś jednak milszego, bo blogosfera ma też tą dobrą i miłą stronę. W ciągu tego roku poznałam niesamowite firmy i niesamowitych ludzi z dobrą energią. Przybyło mi nowych obserwatorów, którzy komentują. Kochani, wiem że nie zawsze i Was odwiedzam, ale staram się czytać i pozostawiać jakiś ślad. Dostawałam miłe e-maile, prezenty, kartki z życzeniami, gadżety, moja pachnąca toaletka wzbogaciła się o oryginalne perfumy sztuk ponad 25, zrobiło się więc mega pachnąco, a ja jeszcze bardziej uśmiechnięta.


Z nowym rokiem planuję otworzyć się na nowe kontakty i chcę poznawać jak najwięcej pozytywnych, zakręconych ludzi - nie wampirów, którzy odbierają mi energię. Zmiany są mi potrzebne, nie chcę kisnąć z kimś fałszywym. Planuję znów wyjazd zagraniczny i wiem, że znów będzie to przygoda na którą długo czekałam i długo ją potem zapamiętam. Jeśli na pewien czas zniknę z bloga to znaczy, że realizuję pewien cel i marzenie, o którym nie chcę teraz pisać by nie zapeszać. 



pozdrawiam,

Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...