3 lip 2015

Balsam pod prysznic Balea z bogatym kompleksem olejków.

Witam,


Czasami mam takie dni, że rano muszę szybko wyjść z domu i nie mam zbyt dużo czasu na pielęgnację. Oczywiście rano prysznic zawsze musi być! Po prysznicu nie zawsze natomiast nakładam balsam, bo moja skóra w lecie jest normalna i gdy wieczorem ją dobrze nawilżę, rano już nie mam takiej potrzeby. Ale, że ja to jestem ja :) i mazidła wszelakie lubię, więc nie odmówię sobie tej przyjemności pod prysznicem.

Produkt, który nie dawno zaczęłam stosować to balsam pod prysznic Balea z bogatym kompleksem olejków.


Opis:
"Balsam Balea dzięki specjalnej formule z mieszanką cennych olejków, doskonale nawilża skórę pozostawiając ją gładką i promienną. Bogata formuła nawilżająca intensywnie pielęgnuje, odżywia i zmiękcza – dla uczucia komfortu. Przyjemny zmysłowy zapach umili chwile spędzone pod prysznicem".


Sposób użycia:
Weź tradycyjny prysznic. Następnie nałóż balsam na wilgotną skórę, chwilkę odczekaj i spłucz. Delikatnie osusz ciało ręcznikiem.
* bez złudnego uczucia nawilżenia jakie daje parafina
* pH przyjazne dla skóry
* potwierdzone dermatologicznie
* bez dodatku sztucznych barwników, silikonów i olejów mineralnych
* idealne dla vegan

Skład: 
AQUA · HELIANTHUS ANNUUS HYBRID OIL · CETEARYL ALCOHOL · PERSEA GRATISSIMA OIL · GLYCERIN · BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER · PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL · PARFUM · SODIUM STEAROYL GLUTAMATE · DISTEAROYLETHYL HYDROXYETHYLMONIUM METHOSULFATE · BENZYL ALCOHOL · PANTHENOL · TOCOPHEROL · CITRIC ACID · LINALLOL · CITRONELLOL · BENZYL SALICYLATE · ALPHA-ISOMETHYL IONONE · COUMARIN · BHT · BIS-ETHYLHEXYL HYDROXYDIMETHOXY BENZYLMALONATE · PHENOXYETHANOL



Moja opinia:
Przedstawię opinię w plusach i minusach. Plusów będzie zdecydowanie więcej. 
Za co polubiłam owy produkt? :)

+ duże i pojemne opakowanie 400 ml przy tym jest bardzo wydajne
+ zamykanie na klik co daje nam łatwą aplikację, pojemnik nie przewraca się
+ zapach przypomina mi kremowe kosmetyki na pograniczu nivea i dove 
+ gęsta a zarazem delikatna w dotyku konsystencja, która łatwo się rozprowadza i szybko spłukuje, nie pozostawia tłustej warstwy, nie lepi się
+ skóra po użyciu robi się miękka w dotyku, nawilżona i nie potrzebuje już innego nawilżacza
+ sucha skóra na kolanach czy łokciach poprawiła swoją kondycję


- zapach nie utrzymuje się zbyt długo na skórze, a szkoda bo bardzo mi się spodobał i sprawia, że po produkt lubię sięgać 
- dla normalnej skóry taką jaką ja mam produkt spisuje się dobrze, dla zbyt wymagającej i przesuszonej skóry balsam może być za słaby


Jest to mój drugi tego typu kosmetyk, wcześniej znałam wersje balsamu pod prysznic z Eveline. Mam ochotę cały czas na ten z Nivea. Kupię go, jak tylko Balea wykończę :D



pozdrawiam,

Donna

1 lip 2015

Żel myjąco-peelingujący do twarzy Lirene Youngy 20+

Witam,


Lubię myć i odświeżać buzię w ciągu dnia jak tylko mam taką możliwość. Produkt, który idealnie mi przy tym pomaga to żel myjąco-peelingujący do twarzy Lirene. Nie jestem +2o, ale te produkty dobrze się u mnie spisują na tłustą/mieszaną cerę, więc jestem z nich raczej zadowolona.
Zapraszam na krótką recenzję :)

Skuteczna pielęgnacja w rytmie hiszpańskiego flamenco!


Opis:
"Żel myjąco-peelingujący do twarzy to połączenie efektywnej pielęgnacji z egzotyczną dawką energii oraz owocową ucztą dla zmysłów. Urzekająca formuła żelu kryje nutę hiszpańskiej pomarańczy oraz eksplozję świeżości dzięki drobinkom peelingujący. Wyciąg z pomarańczy działa pobudzająco, ujednolicając kolorystycznie cerę i przywracając jej naturalny blask. Drobinki peelingujące łagodnie oczyszczają, wspomagając złuszczanie martwego naskórka. Usuwają zanieczyszczenia, odblokowują pory i wygładzają skórę. Wyciąg z bambusa, lotosu i lilii wodnej długotrwale nawilża. Żel odpowiedni dla wszystkich typów cery, zwłaszcza dla osób młodych 20+"



Moja opinia:
Żelowa konsystencja nie jest ani za gęsta, ani za rzadka. Nakładam na twarz odrobinę żelu i masuję, aż utworzy się delikatna biała powierzchnia. Potem dopiero dodaję odrobinę wody, która sprawia, że tworzy się taka delikatna piana. Wtedy też zaczynam masować i myć twarz, po czym spłukuję całość z buzi. Umycie i oczyszczenie twarzy tym żelkiem daje mi uczucie świeżości i odświeżenia. Cytrusowo-pomarańczowy i świeży zapach dodatkowo pobudza i dodaje energii. Czuć go tylko jak się myje buzie, potem zapach szybko się uwalnia.


Żel dodatkowo ma peelingować - owszem skóra na twarzy staje się wygładzona i pozbawiona lekkich niedoskonałości, jak np. suche skórki i małe zaskórniki, ale nie traktuje go jako takiego peelingu do dobrego oczyszczania (dla mnie peeling ma drapać :D). Nie czuje podrażnienia, czy uczulenia, dlatego ten produkt używam rano i wieczorem codziennie oraz czasami w ciągu dnia jak czuję spoconą twarz i jak ze mnie wszystko spływa. 


Stosuję go od początku czerwca i zużyłam dopiero połowę opakowania, więc oceniam, że peeling jest wydajny. Jego koszt to ok. 15 zł uważam, że to przystępna cena :)


Używacie w swojej pielęgnacji tego typu żelki do mycia twarzy?




pozdrawiam,

Donna

Perfumy w kremie w kamiennej szkatułce - Neroli

Witam,


Lubię odkrywać coś co jest niespotykane, wyróżniające się od innych i oryginalne. Ostatnim moim odkryciem były maleńkie perfumy w kremie w kamiennej szkatułce - Neroli. Co prawda mam jakieś tam perfumy w kremie czy w olejku, ale te w szkatułce bardzo mnie urzekły swoim wyglądem i zapachem. Gdzieś zapodziało mi się opakowanie, w które perfumiki były zapakowane, ale to nie ma znaczenia ;) (było takie w niebieskim kartoniku)


Opis:
"Neroli (Kwiat pomarańczy) – świeży, kwiatowo-cytrusowy zapach, który działa na organizm antystresowo i relaksująco, łagodzi napięcia, lęki i palpitacje serca. Zapach bardzo wyrazisty, idealny dla kobiety zdecydowanej i pewnej siebie.
Długo utrzymujące się perfumy w kremie wykonane z naturalnych składników i opakowane w orientalną, ręcznie rzeźbioną szkatułkę wykonaną ze steatytu (tzw. kamienia mydlanego), która ozdobi toaletkę lub półeczkę w łazience"

Masa netto: 8g
Kraj pochodzenia: Indie


Moja opinia:
Jak już wspomniałam perfumiki urzekły mnie swoim wyglądem. Kamienna szkatułka jest bardzo elegancka, mała, zgrabna i trochę taka hmm ciężka. W środku perfumy dostajemy w takiej formie jak cienie do oczów. Komuś może się wydawać, że co to za perfumy takie małe. Ależ nie - tak się może tylko wydawać, ale owe perfumy są bardzo wydajne. Wystarczy, że rozgrzanym paluszkiem nabierzemy odrobinę kremu i naniesiemy za uszami lub na nadgarstek, a woń perfumu przez większość dnia będzie nam towarzyszyć. Perfumy są mega wydajne, w sumie nie wiele tak naprawdę mi ubyło, a używam ich już kilka dobrych tygodni. 

 

Po otworzeniu szkatułki, zapach jest intensywny, ale nie nachalny. Świeży, kwiatowo-cytrusowy, męski. Przypomina mi trochę jakby jakieś kadzidełka lub zapach kościoła gdy się w nim napali kadzidła. Otwarte perfumy można schować również np. do szuflady, komody i ładnie nadają odświeżającego zapachu ubraniom. 


Niedługo wybieram się do Pasażu ekologicznego Helfy w Krakowie, a wiem że te perfumy można tam nabyć - może i ja się na jakiś inny zapach skuszę :)



pozdrawiam,

Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...