31 sie 2015

Zapach samochodowy Car Jar Leather od YC.

Witam,


Dziś nieco inny wpis, nie o kosmetykach, nie o mnie tylko o zapachu YC do samochodu. Testowany od trzech tygodni zapach samochodowy Car Jar w formie zawieszki z serii Classic o zapachu skórzanej tapicerki - jak się spisuje? Zapraszam na recenzję.


O zapachu...
"Co nas najbardziej pociąga w nowych samochodach? To, że są nowe i... pachnące! Jazda takim autem – właśnie wyprowadzonym z salonu – to prawdziwa przygoda i istny raj dla zmysłów. Najbardziej pociągający jest zapach skórzanej, luksusowej tapicerki – mięsistej, ekskluzywnej, delikatnej. Niestety, z dnia na dzień te nietypowe nuty zanikają, a każda kolejna przejażdżka staje się męczącą rutyną. Panaceum na samochodową nudę i sposobem na przywrócenie wnętrzu auta pierwotnego blasku jest Car Jar od Yankee Candle. Urocza, wycięta na kształt tradycyjnego słoja zawieszka przez cztery tygodnie wydziela zapach porównywalny z aromatem nowej, skórzanej tapicerki. Może wydawać się to dziwne, zbyt fantastyczne, ale... wystarczy dać szansę Car Jar Leather, aby przekonać się o tym, że skórzane nuty naprawdę poprawiają komfort jazdy!"


Moja opinia:
Zapach podarowałam komuś, ale nie ukrywam, że sama mam też przyjemność często podróżować tym samochodem, gdzie jest zawieszka YC. Na początku od zawieszenia, zapach był bardzo intensywny. Tak po 2 tygodniach do 3 czuć go dalej, ale już mniej niż na samym początku (Myślę, że gdyby właściciel auta nie wietrzył tak swojego cacka, zapach utrzymałby się na dłużej - ale cóż tak to już jest jak mężczyźni mają swoje widzi misie :P wietrzenie auta w upalny dzień) Wg. producenta zapach ma nam towarzyszyć do 4 tygodni, więc nie jest źle. Jak pachnie owy zapach? - ano skórzaną tapicerką. Bardzo mi przypomina sklep ze skórzanymi torebkami, butami - jest to taki konkretny męsko-damski zapach prawdziwej skóry, który myślę, że mężczyźni polubią, choć kobietom też się spodoba, bo przecież lubimy skórzane torebki/buty/dodatki. Coś skórzanego kojarzy nam się z luksusem, elegancją. Ten zapach właśnie to oddaje i sprawia, że jazda samochodem staje się czymś przyjemnym. Nawet stanie w korku zapach umila swoją obecnością :D i przypomina, że coś pachnie w samochodzie. Jest to pierwsza zawieszka z YC ale myślę, że nieostatnia. Na zimę może wybiorę coś ciasteczkowego i słodkiego :D


Jakie wybieracie zapachy do samochodu?
Czy Wasi mężczyźni są chętni na zapachy? 
Zawieszka YC do samochodu może być fajnym prezentem :)




pozdrawiam,

Donna

30 sie 2015

Fotkowy mix # 7

Witam,



Zapraszam na kolejny mix fotek z telefonu :) Znów coś się działo, by zachować pamiątkowe zdjęcia, lubię to :) Przy niektórych zdjęciach jak przeglądam aż ściska mnie w sercu i nie potrafię powstrzymać łez... za szybko się wzruszam, ale taka już jestem :) Nawet miłe, radosne chwile potrafią, że ze szczęścia się popłaczę - ach..  :) też tak macie? :P
Wpis piszę środkiem nocy, lubię klimat ciszy, świecących gwiazd na niebie, pełnie księżyca, ciepłego nocnego powietrza, gdzie obok tlą mi się świece i słucham Enigmy Prism of life... Zapraszam na wpis - usiądźcie z dobrą herbatą lub aromatyczną kawą i miłego oglądania :)))


Kociak śpi - moja Dorin tutaj ma już 2 miesiące :) 
Pozwalam jej spać na moim łóżku, jest wtedy taka szczęśliwa <3 


W przychodni u lekarza, czekam na swoją kolej. Z perspektywy czasu w końcu to do mnie dotarło, że gdybym nie dawała tak sobą pomiatać w pracy - wiem, że by nie doszło do choroby.. na szczęście powróciłam do mojego dawnego trybu życia i nie dźwigam ciężkiego towaru, powróciłam do normalności.. 


Spacerowanie, relax w miłym towarzystwie :)


Radość życia to umiejętność delektowania się każdą, nawet najbardziej banalną chwilą...
W podróży - uwielbiam jazdę samochodem.


Owocowe sałatki i lekkie przekąski z wafli ryżowych oczywiście z owocami to standard tego lata :)



Mój mały kącik z umilaczami do palenia. Latarenka z Ikei, kominek na woski, świeca YC, motylki z Part Lite. Wieczorami robią niesamowity, magiczny klimat.


Ogarniam kolorówkę, czas posprawdzać daty ważności i pozbyć się nieużywanych kosmetyków lub takich co wiem, że nie będę ich używać, bo mi nie odpowiadają. Mało robię wpisów o kolorówce - może czas to zmienić? :P


Góra.. dół.. i zakupy :)



Podusie z Jyska za 3 zł za sztukę szał ciał :D jeszcze kupiłam pościel będzie poniżej w zdjęciach.
Były dobre przeceny z 79 na 35 opłacało się.


Nowe buciki, mega wygodne i tanie 79,00 Deichmann. 


Śniadanko <3



Były lody milkowe były, no więc luźny strój i czas na rowerek! Wyglądam jakbym była łysa ;P a ja miałam z tył kucyk hehe


  Coś tej mydlarni u Franciszka nie lubię ;/


Boski raj <3


 Chce wszystko :D


Kurier zawitał z nową współpracą (z pumeksami) oczywiście znalazł się chętny gość  ^^ na posiedzenie w kartonie :D
Samochód, lusterko, poprawki to podstawa i w drogę do Krakowa :) 


Nocne markowanie, odpoczynek, wieczorna pielęgnacja ciała :) Tutaj pościel o której pisałam wyżej. Tym razem postawiłam na brąz ;)


Melancholijnie... odwiedzam często Babcie, która odeszła, ale wiem że na mnie patrzy z góry razem z Dziadkiem :) <3 Babciu Ty wiesz... pamiętam jak lubiłaś oglądać mojego bloga, a gdy nie było mnie w domu, Ty odbierałaś paczuszki od kurierów i powtarzałaś "co tym razem? znów kosmetyki, oj Donia, Donia":D 



'Panie pilocie dziura w samolocie' - błękitne niebo i niesamowite widoki w powietrzu. Udało mi się zrobić takie zbliżenia :)



Zaczęliśmy i kończymy wpis z Dorin :) Tutaj kociak ma już 3 miesiące.
Zrobiło się kocio, czarno i tajemniczo-magicznie...



Mam nadzieję, że miło spędziliście czas. 
Jeśli chcecie następne fotkowe mixy poproszę o komentarz :)



pozdrawiam,

Donna

29 sie 2015

Szampon z olejem z Czarnuszki - arabskie kosmetyki naturalne ze sklepu Elamo.

Witam,


Po ostatnim używanym szamponie jaki nie dawno prezentowałam na łamach bloga nie byłam tak do końca z niego zadowolona. Niby mył bo mył, ale efekt był taki, że na drugi dzień ponownie musiałam myć włosy aby były świeże. Lubię poznawać ciągle to nowe szampony, dlatego wybrałam szampon, który po opisie wiedziałam, że będzie dobry. Mowa tu o Szamponie z olejkiem z Czarnuszki, który jest dostępny w sklepie Elamo. Zapraszam serdecznie na moją krótką przygodę z owym szamponem i jak się u mnie sprawdził :)


Arabskie kosmetyki naturalne - Szampon z olejem z Czarnuszki z wyciągiem henny, rumianku i tataraku:

Krótko o szamponie:
"Szampon do włosów z tendencją do przetłuszczania się i łupieżu. Ze względu na właściwości przeciwzapalne czarnuszki, doskonale wpływa na skórę głowy niwelując wypryski, podrażnienia, łupież a także łagodzi łuszczycę. Przeznaczony jest on do włosów wymagających specjalnego traktowania, z tendencją do przetłuszczania się i łupieżu. Szampon z czarnuszki nie tylko wzmocni słabe i łamliwe włosy, ale też doskonale wpłynie na skórę głowy"

Skład:
Aqua destillata, Sodium Laureth Sulfate, Oil olive, Laurus nobilis, Nigella Sativa Seed Oil, Polyquart, Cocamide, D-Panthenol, Chamomilla Recutita Extracts, Lawsonia Recutita Extracts, Herbs Extracts Acorus Calamus.


Moja opinia:
Myślę, że mało kto zwraca uwagę na czarny szampon, jeszcze do tego z mało przekonywującą etykietą, której na opakowaniu tak naprawdę nie ma, a jest doczepiona na zwykłym sznurku. Wchodząc do sklepu zawsze kierujemy swoją uwagę na kolorowe i zachęcające opakowania szamponów, wybieramy te z reklamy i myślimy, że tak jak na modelce będziemy mieć włosy zdrowe, lśniące jak z pierwszych stron gazet. 
Przeglądając ofertę sklepu Elamo, zwróciłam uwagę właśnie na szampon z Czarnuszki, który z opisu bardzo mnie zaciekawił. Szukałam czegoś na wypadające włosy jak również coś na łuszczycę i taki oto szampon znalazłam :) 


W buteleczce o pojemności 200 ml szampon znajdował się po same brzegi. To wielki plus jak tyle produktu producent umieszcza w opakowaniu nie żałując go. Przez maleńki otworek szampon dobrze wylewa się na dłoń i nie rozlewa się, nawet jak odchylimy za dużo. Konsystencja czarna, taka w sam raz, nie przecieka przez palce. Szampon należy rozcieńczyć wodą i tak też właśnie robiłam. Pienił się znakomicie, nie szczypał w skórę głowy. Dobrze i szybko ta cała piana spłukiwała się pod wodą. Co do rozczesywania - nie miałam problemu, rozczesuje zawsze na mokro i gładko to idzie, oczywiście robiąc to pomału i delikatnie.


Co do samego działania i zobaczenia pierwszych efektów? W pierwszym tygodniu stosowania poczułam już różnicę na samej objętości włosów. Tych włosów miałam więcej, były puszyste, dobrze oczyszczone, takie tępe w dotyku w pozytywnym znaczeniu. Nie były takie piórkowate. Po dwóch tygodniach, niestety poczułam wysuszony skalp, do tego stopnia, że za uszami pojawiły się łuski łuszczycowe. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest używanie tego szamponu na zmianę z innym i też tak zrobiłam - pomogło. Po trzech tygodniach skóra głowy jest ukojona, a włosy ciągle puszyste. Nie mam na drugi dzień oklapniętych włosów. Jeżeli chce odświeżyć włosy jak gdzieś wychodzę to myję, gdy zostaje w domu nie mam takiej potrzeby myć na drugi dzień, bo puszystość kucyka jest 4 na 5. 
Teraz dla przykładu, po umyciu owym szamponem, założeniu czapeczki moja kita prezentuje się tak. Włosy nie są tapirowane, czy ulepszane pianką - po prostu umyte i wysuszone. Czuję różnicę w ich objętości, a na cienkich moich włosach łatwo to zauważyć. Daje ocenę 5/5 


Ogólnie jestem z szamponu zadowolona: nadaje puszystości przyklapniętym i cienkim włosom, o wypadaniu się nie wypowiem, czy zahamował bo to etap długotrwały i sam szampon tu nie pomoże aczkolwiek w jakimś stopniu się przydaje, bo oczyszcza i przygotowuje do dalszych etapów pielęgnacyjnych. Za bardzo wysusza skalp, ale tylko wtedy gdy non stop go używałam. Za to z  innym szamponem na zmianę w myciu dobrze współpracuje i służy moim włosom.
Sam w sobie szampon jest bardzo wydajny po kilkunastu umyciach niewiele ubyło mi z buteleczki, a włosy mam półdługie. Jeśli mam go porównać to efekt puszystości mam jak po Lushu z Karma Komba :) Cena szamponu to 37 zł uważam, że to zbliżona cena do tych aptecznych, ale jeśli coś ma nam pomóc to dlaczego nie zainwestować w dobry, leczniczy szampon np. taki z czarnuszki?



Oprócz szamponu sklep Elamo ma w swojej ofercie orientalne perfumy w olejku takie esencje, które były tak uroczo zapakowane w kolorowe kokardki, że zanim je zaczęłam używać, to musiałam zrobić foteczke :D 


Jakie to są olejki, jakie zapachy i jak działają dam znać za jakiś czas :) 




pozdrawiam,

Donna

28 sie 2015

Perfumy Nicole 161 - odpowiednik Dolce & Gabbana Intense; grupa zmysłowa.

Witam,


Zapach, który z opisu mnie zaintrygował to Nicole 161 odpowiednik Dolce & Gabbana Intense z grupy zmysłowej. Jego nuty to zielona mandarynka, drzewo sandałowe, kwiat pomarańczy i tuberoza. Zazwyczaj staram się nie wybierać zapachów, gdzie występuje jaśmin (mam z nim niefajne wspomnienia i nie podoba mi się sam w sobie). Dlatego po przeanalizowaniu całej gamy zapachów jakie oferuje Nam firma Nicole wybrałam zapach 161 :)


Moja opinia:
Po pierwsze zapach jest na tyle trwały, że wyczuwam go przez większość dnia. Należy do zapachów zmysłowych, więc jest raczej kojarzony z wieczorem, choć w ciągu dnia na co dzień jeśli ktoś lubi ciepłe zapachy również może być. Ja np. takie zapachy lubię więc w ciągu dnia takim konkretnym zapachem lubię pachnieć. Nieraz byłam pytana czym pachnę! Sam w sobie zapach nadaje tajemniczości i elegancji. Wydaje mi się, że jest on dla wymagających i zdecydowanych kobiet, które nie muszą podkreślać swoich mocnych stron, a jedynie nadać im większej mocy. Ten typ zapachu kojarzy mi się z chłodniejszymi dniami gdzie nosimy eleganckie płaszcze, kozaki i zakładamy ciemne okulary. Ale nie koniecznie na ciepłe letnie wieczory również żaden mężczyzna nie przejdzie obojętnie przy atrakcyjnej kobiecie otulona tym zapachem. Wybierając numerek 161 po którym znałam tylko nuty zapachowe, tak naprawdę wybrałam go w ciemno, nie wiedziałam czego mogę się po nim spodziewać, ale udało się, bo zapach bardzo trafił w mój gust. Przede wszystkim nie męczę się z zapachem. Lubię nim popsikać nadgarstki, za uchem, czuję się dobrze. Od zapachu nie boli mnie głowa i myślę że nie męczą się też osoby które przebywają ze mną gdy mam go na sobie. Nuty zapachowe mogą trochę zmylić: zielona mandarynka, kwiat pomarańczy kojarzą się ze świeżym aromatem, ale w tym zapachu w połączeniu z drzewem sandałowym i tuberozą nadają ciepła i słodkawej woni, która nie robi się mdła. Odpowiedniki znanych perfum to fajna sprawa, jeśli chcemy na co dzień czymś ładnym pachnieć nie wydawać przy tym całej swojej wypłaty na coś z najwyższej półki. Od czasu do czasu można kupić odpowiednik i cieszyć się zapachem. Czy Wy też tak uważacie?


"W ofercie zapachów firma Nicole proponuje zakup perfum o unikalnym, trwałym i wyjątkowym zapachu. Produkty Nicole to odpowiedniki markowych, oryginalnych perfum (damskich i męskich). Możemy wyróżnić nuty: kwiatowe, świeże jak i zmysłowe. W ofercie jest ponad 140 zapachów, w tym 2/3 damskich i 1/3 męskich. Zgodnie ze zmieniającymi się tendencjami i porami roku, regularnie wprowadza nowości. Zapachy są przyjazne dla środowiska, nie są syntetycznie farbowane na różowo czy niebiesko, kolory są naturalne. To odcienie żółci mniej lub bardziej nasycone"

Zapachy kwiatowe charakteryzują się dużym zróżnicowaniem. Aromat róży nadaje zapachowi ciepło, tuberoza pachnie dość mocno, egzotyczny kwiat ylang-ylang podobny do orchidei, wprowadza nutę ożywczą. Bardzo drogi w produkcji irys nadaje subtelną pudrowo-kremową nutę, delikatną i elegancką. Do produkcji wykorzystuje się tylko jego kłącza. Absolut z irysa jest najdroższą substancją zapachową na świecie. Komponując zapachy tego typu, często używany jest fiołek, specjaliści twierdzą, że wyciąg przypomina zapach świeżo skoszonego trawnika. Geranium ma zapach podobny do wody różanej, ale jest bardziej świeży i „zielony”. Ekstrakt z tego kwiatu odnajdziemy w wodach tzw. „light”. Z zasuszonych kwiatów lawendy produkuje się olejek lawendowy, często wykorzystywany do wykreowania wyrafinowanego zapachu kwiatowego. 


Zapachy świeże charakteryzują się tym, że najczęściej tą świeżość zawdzięczają składnikom pochodzącym z owoców cytrusowych oraz drzew. Cytrusy pachną świeżo i ożywczo. Są uznawane za symbol radości życia. Ekstrakty z cytrusów wprowadzają do zapachu orzeźwiającą słodycz. Niezbyt ciężką i nienarzucającą się. Kwaskowate ekstrakty cytryny sprawiają, że zapach jest cierpki. Aromat jabłka nazywany często nuta zieloną przywodzi na myśl kuszenie Ewy i właśnie tym kuszeniem charakteryzują się zapachy, w których jest wykorzystywany. Grejpfrut dodaje zmysłowej klasyki. Nuty drzewne: brzoza, dąb copahu, sprawiają, że zapach posiada głębie. Ponadto komponenty drzewne nadają zapachowi nutę balsamiczną, żywiczną.

Kuszące i zmysłowe zapachy otaczają kwiatową wonią jaśminu i róży, drzewa sandałowca, animalną nutą piżma i cybetu. Tworzą jedyny w swoim rodzaju zapach namiętny i tajemniczy. Chętnie używane jesienią i w zimie mają nas rozgrzać i utulić. Ambra nadaje perfumom ciepły i zmysłowy aromat, zapachy, w których jest wykorzystywana długo się utrzymują i pachną intensywnie. Drzewo sandałowe jest wykorzystywane niemal w każdym zapachu. Ale w tych zmysłowych zostaje użyta większą ilość ekstraktu. Ma słodka, żywiczną lekko piżmową nutę. Kolejny popularny składnik zapachów zmysłowych to kadzidło. W jego skład wchodzą aromatyczne żywice, pozyskiwane z niektórych gatunków kadzidłowca. Także, kardanom – roślina o małych ziarenkach, nadaje perfumom zmysłowe nuty owocowo-korzenne. Aromat mirry ma balsamiczny charakter, przypomina zapach leśnego podszycia. Tuberoza – roślina o wąskich liściach i białych kwiatach, które pachną mocno, ciężko i zmysłowo. Wanilia wprowadza odurzającą nutę ciepła i słodyczy.


Podsumowując Nicole 161 zdecydowanie zapach kuszący, zmysłowy i ciepły. Prowokacyjny i tajemniczy. Nadaje się na wieczory, ale i w dzień dla pewnej siebie kobiety również fascynuje. Nie jest mdły i nie powoduje bólu głowy. Wybrałam zapach w ciemno i trafiłam w mój gust. 


Czy lubicie zapachy zmysłowe? 
Co polecacie innego, zmysłowego? 
Macie swój ulubiony zapach z Nicole?





pozdrawiam,

Donna

27 sie 2015

Oczyszczanie 3 w 1 żel myjący + peeling + maska WYBIELANIE od Lirene.

Witam,


Dobre oczyszczenie twarzy zwłaszcza tłustej to podstawa. Od jakiegoś czasu przy codziennej rutynowej pielęgnacji towarzyszy mi Lirene oczyszczanie 3 w 1 żel myjący + peeling + maska WYBIELANIE. Zapraszam na moją recenzję z owym produktem jak spisuje się na mojej twarzy i czy mi pomaga :)


Opis:
Multifunkcyjna formuła oczyszczająca 3w1 odpowiada na najważniejsze potrzeby skóry:
• skutecznie i głęboko oczyszcza skórę łagodnie usuwając martwy naskórek i odblokowując pory, dzięki delikatnym drobinkom peelingującym,
• naturalnie rozjaśnia skórę, przywracając jej blask dzięki wit. C, która redukuje nadmierną produkcję melaniny i hamuje negatywny wpływ promieniowania UV na komórki,
• poprawia elastyczność, jędrność i gładkość skóry poprzez działanie kwasu hialuronowego i witaminy E,
• długotrwale nawilża i odżywia skórę dzięki zawartości olejku bawełnianego i mikroelementów soli morskich, które ograniczają utratę wody z naskórka. W efekcie skóra twarzy jest oczyszczona, rozjaśniona i gładka.

Stosowanie: 
Nanieść na wilgotną skórę twarzy i delikatnie wmasować, omijając okolice oczu. Chcąc używać jako maskę pozostawić na skórze kilka minut. Następnie spłukać obficie wodą. Używać regularnie 2-3 razy w tygodniu. 

Udowodnione rezultaty:
78% skutecznego i głębokiego oczyszczenia 70% rozjaśnienia, 100% wygładzenia



Moja opinia:
Produkt znajduję się w wygodnym opakowaniu, jest to miękka, stojąca tuba. Z tył opakowania jest opis, stosowanie, skład i podstawowe informacje. Konsystencja jest biała z maleńkimi drobinkami, kremowa. Jest gęsta, nie spływa z palców. Zapachem przypomina mi bardzo kosmetyk Wow! Energy 2 w 1 kremowy peeling mycie + złuszczanie z Under Twenty. Po nałożeniu na twarz i masowaniu produkt pokrywa buzię na biało. Jako peeling jest bardzo delikatny, czuć drobinki ale one są łagodne, jako żel myjący hm na żel on jest za gęsty, więc żelem bym go nie nazwała. Za to maska również może być. Najbardziej jednak lubię go stosować jako peeling. Po kilku minutach masowania zmywam i buzia jest dobrze oczyszczona, miękka, gładka. Można nakładać tonik, krem czy podkład. Suche skórki są usunięte, zaskórniki przy systematycznym używaniu minimalizują się. Nie zauważyłam za to wybielania. W składzie jest parafina, ale mi to w tym przypadku nie przeszkadza. Produktu używam codziennie lub co drugi dzień, nie podrażnia mnie, ani nie uczula. Jest wydajny. Lubię go :) Sprawdza się na wyjazdach, bo może nam posłużyć jako żelek myjący, peeling i jako maska. 




Jeśli używałyście ten produkt to dajcie znać.
Można kupić przez on line tutaj :)



pozdrawiam,

Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...